Fascynująco-przerażająca historia krachu nuklearnego

29 września 2019

Czarnobyl jako synonim katastrofy

Ponad trzy dekady po awarii reaktora atomowego nr IV nazwa Czarnobyl kojarzona jest z największą tragedią ekologiczno-jądrową na świcie. Ponury skrót, owiany niesławą, ze względu na wiele czynników. Najważniejszym z nich jest zapewne fakt, że można było temu zapobiec. Adam Higginbotham pracował nad zebraniem materiałów do tej książki ponad dziesięć lat. Jego kronikarski styl, szczegółowość i rozpiętość reporterska zasługują na uznanie. Dodatkowo, warto dodać, że jest to pierwsza publikacja, która zawiera odtajnione akta KGB dotyczące tej eksplozji. O północy w Czarnobylu. Nieznana prawda o największej nuklearnej katastrofieprowadzi nas przez wydarzenia krok po kroku, co ważne, osadzając nas w konkretnych realiach historycznych, społecznych i naukowych, dbając, byśmy ani na chwilę nie zgubili się w gąszczu informacji. 

 

48 godzin za późno

Reakcja władz sowieckich ma miejsce dopiero dwie doby po katastrofie, kiedy radioaktywny opad dociera do Szwecji, uruchamiając wszystkie alarmy. Przekazywane w mediach informacje są szczątkowe, ograniczają się do stwierdzeń, że wszystko jest pod kontrolą, a powstała sytuacja nie niesie za sobą większego ryzyka. Uspokojenie społeczeństwa nie jest skuteczne, inne kraje wymuszają błyskawiczne działania. Książka dokładnie opisuje zdarzenie, rozpoczynając jednak swoją narrację na długo przed 26 kwietnia 1986 roku. Fundamentem katastrofy okazuje się być przeoczony błąd konstrukcyjny i bardzo długa lista zaniedbań, powstałych na etapie budowania i wdrażania do działania samego reaktora. Zatrważająca jest również ilość pracowników, którzy nie zostają przeszkoleni do swoich zadań (osoby na kierowniczych stanowiskach kończą kursy korespondencyjne, które uznaje się za uprawnienie do wykonywania zawodu specjalisty), a poziom biurokracji sowieckiej Rosji pozostawia czytelnika w zdumieniu.

Fanatyczny przymus zachowania tajemnicy wśród elity rządzącej, sposób organizacji, doboru pracowników i samo gaszenie pożaru wydaje się wręcz nieprawdopodobnie nierzetelne. Adam Higginbotham przeprowadza wywiady z naocznymi świadkami, jednocześnie oddając im głos komentujący odtajnione dokumenty odnoszące się do katastrofy. Oficjalne zapisy są lakoniczne, często frustrująco mylące, a w kwestiach bezpieczeństwa cywilnego zbyt skromne, odarte ze szczegółów, przez co ciężko uznać je za wiarygodne. Rozdźwięk między faktami a zamglonymi, dezinformującymi zdaniami podawanymi opinii publicznej roztaczają przed nami gotowy scenariusz na fascynujący, aczkolwiek z konieczności przerażający thriller.

 

Publikację poleca się ze względu na jej fenomenalny styl reporterski, dbałość o szczegóły, ale przede wszystkim za trzymanie w napięciu czytelnika, który mimo iż wie, jak książka się skończy, z zapartym tchem mknie przez kolejne jej stronice do końca.

 

Tagi
Kategoria Książki #zapowiedzi